Spis treści

piątek, 26 czerwca 2015

Trener - Rozdział XVI

   Jestem głupi. Jestem bardzo, kurwa, głupi.
   Będąc pod domem Yosuke zorientowałem się, że on poszedł do szkoły, a ja nie, bo jestem pierdolonym leniem i sobie odpuściłem. No to teraz będę płacić za swoją głupotę i poczekam na niego jakieś... Tak. Cztery godziny. Beznadzieja. No, ale czego nie robi się dla przyjaciół, prawda?
***
   - N-Naoki? Co ty tu robisz?
   Te cztery godziny wcześniej, kiedy blondyna nie było, nie chciałem wracać od razu do domu. Wtedy musiałbym skonfrontować się z Shiro, który najprawdopodobniej oczekiwałby wyjaśnień dlaczego go tam zostawiłem. Teraz pewnie się o mnie martwił, ale równie dobrze mógł pójść do swojego domu... Który swoją drogą jest obok, więc jednak został u mnie. Może chciał mi dać sobie to wszystko przemyśleć. Bo wątpię, że wiedział, o co dokładnie mi w tamtej chwili chodziło.
   Dlatego usiadłem sobie pod ścianą i czekałem, aż blondyn wróci. A teraz nad sobą widziałem zaskoczoną i lekko przerażoną twarz blondyna. Pewnie bał się, że przyszedłem do niego tylko po to, by powiedzieć mu, że nie chcę go więcej widzieć. Ale równoznaczne z taką odpowiedzią byłoby unikanie go.
   - W-Wejdź, proszę. - chłopak podał mi rękę, a ja skorzystałem i wstałem. Czułem, jak dłonie mu się trzęsą. Naprawdę się denerwował, ale mogę zrozumieć, dlaczego. Aczkolwiek nie miałem miny, jakbym miał go zabić. Chyba. - Chcesz herbaty czy coś?
   Pokiwałem głową. Zaprowadził mnie do salonu, a sam poszedł do kuchni. Czekałem jakieś dziesięć minut, aż w końcu chłopak podszedł do mnie i podał kubek. Między nami panowała bardzo napięta atmosfera. On uporczywie unikał patrzenia mi w oczy.
   - Yosuke... - zacząłem, ale blondyn mi przerwał.
   - Po prostu zrób to szybko. - potrząsnął głową i zamknął oczy.
   - C-co? - zapytałem zdezorientowany. Czyli... naprawdę myślał, że chcę urwać z nim kontakt?
   - Bo ty... nie chcesz mnie już znać, prawda? - głos mu zadrżał, słyszałem w nim lekką panikę.
   - Nie... Skąd ci to w ogóle do głowy przyszło?
   - Po prostu ja się bałem, że ty mnie odrzucisz i... - zaszlochał. Rzeczywiście to przeżywał. A ja, odruchowo, chciałem go przytulić. Rany, teraz każdego chcę przytulać.
   - Hej, to nie tak. Nie dałeś mi wtedy nawet czasu na odpowiedź, tylko wybiegłeś! Chciałem cię zatrzymać, ale...
   - Ale...? - uniósł brwi. Rany, ten też oczekuje odpowiedzi, chociaż to ja powinienem je dostać. No ale cóż, niech będzie.
   - Ale byłem zbyt zszokowany, żeby nawet zareagować! - wykrzyknąłem. - Wiesz, nie na co dzień dowiadujesz się, że twój najlepszy przyjaciel cię kocha! Dlaczego to zrobiłeś? - ostatnie zdanie wyszeptałem.
   - Wytłumaczyłem ci to wtedy. Nie miałem zamiaru siedzieć i czekać, aż ty i Shiro wyznacie sobie miłość! Wyobraź sobie, jak to musiało wyglądać. Widzisz typa na basenie, dwa dni później gracie w jakieś różne dziwne miłosne podchody, teraz siedzi u ciebie w domu i...
   - Skąd wiesz, że siedzi u mnie w domu? - przerwałem mu.
   - Mam swoje sposoby - warknął. - Jak miałem nie zareagować! Gdyby jeszcze cię skrzywdził... Znam go dłużej niż ty i wiedz, że on robi jakieś szemrane interesy. Nie ufam mu. - urwał, po czym spojrzał na mnie z bólem w oczach. - Ja po prostu się o ciebie martwię, Naoki...
   Nie odpowiedziałem. Nie wiedziałem co mam mu teraz powiedzieć, chociaż miałem na przemyślenie tego cztery godziny i trochę. Brawo, Naoki.
   - Więc... Co teraz z tym zrobimy? - zapytał niepewnie po kilku minutach ciszy. - Nie oczekuję od ciebie, żebyś mnie od razu pokochał, ale... - powiedział to, naciskając na słowa od razu. Wystraszyłem się. Tak jakby chciał mnie zmusić do... Nie, nie zrobi tego.
   - Yosuke, proszę, dopiero poukładałem sobie uczucia. Nie chcę znów mieć jakichkolwiek przeszkód w życiu. - pokręciłem głową.
   - Moja miłość do ciebie nie jest żadną przeszkodą. To po prostu... urozmaicenie.
   - Ładnie powiedziane, ale to tak nie działa. Nie można kochać w ten sposób dwóch osób.
   - Można.
   - A ty niby skąd wiesz?
   - Nieważne. Po prostu wiem, że tak się da.
   - Yosuke. Ja cię kocham. - jęknąłem. - Ale jak brata. I nic więcej.
   - Czyli co? Zostajemy przyjaciółmi? - uśmiechnął się zrezygnowany.
   - Na to wychodzi. Przykro mi.
   - Nie, spoko. To mi starczy.
   Bałem się, że powie jeszcze na razie. Tego bym nie zniósł.
   Resztę mojego pobytu tam spędziliśmy na zwykłym gadaniu. Yosuke zmusił mnie, żebym wziął od niego notatki z dzisiejszych lekcji. Chcąc nie chcąc musiałem. Jego dar przekonywania jest przydatny, ale tylko w momentach, kiedy nie używa tego na tobie. Wtedy jest wkurwiające. Wiesz, że możesz się postawić, ale tego nie chcesz. Ech, jak żyć.
   Po kilku godzinach, z reklamówką wypełnioną różnymi papierami, postanowiłem pójść do domu. Miałem nadzieję, że Shiro już sobie poszedł, ale mieszkał obok blondyna. Więc może lepiej, żeby u mnie został. Ale wtedy będzie chciał wyjaśnień. I co ja mu powiem, że "Wyszedłem, zostawiając cię samego tylko po to, żeby pogodzić się z Yosuke"? Chociaż, to brzmi logicznie. Nieważne.
   Miałem już otwierać drzwi, kiedy Yosuke złapał mnie za rękę. Odwróciłem się do niego zdziwiony.
   - Co jest?
   - Pocałuj mnie. - powiedział hardo.
   Zatkało mnie.
   - S-słucham!?
   - Pocałuj mnie - powtórzył. - Udowodnij mi, że chcesz być moim przyjacielem. Przez pocałunek. - zbliżył się na niebezpieczną odległość, a ja przełknąłem ślinę. Miałem coraz mniej czasu na podjęcie decyzji, zbliżał się coraz bardziej. Blondyn jest dla mnie jak brat, nikt więcej. Dobrze o tym wie, więc czemu prosi o takie rzeczy?! Ale jeśli tego nie zrobię, tym razem to on może się ode mnie odwrócić. A nie chciałem go stracić.
   Co ja mam, kurwa, teraz zrobić?

5 komentarzy:

  1. NIE CAŁUJ GO
    SERIO, NIE CAŁUJ GO
    TO JUŻ BY BYŁO PRZEGIĘCIE
    NAOOOOKIIIII NIE CAŁUJ TEGO SZMACIARZA
    Nareszcie wakacje c: Więcej i zarazem mniej czasu na czytanie opowiadań :c Już jutro na obóz.. meh, nie zdążyłam nawet odpocząć ;-;

    Weny,
    Alice
    PS.: wolny czas masz przeznaczyć na pisanie opowiadań, rozumie się? >:CCC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki samo zdanie o Yosuke jak Ty, wiesz? :> Inni go lubią, ponieważ nie znają go tak dobrze, jak ja, mwhahaha >:)
      No i dziękuję za komentarz :v

      Usuń
  2. Świetny rozdział tylko czemu taki krótki? D:
    Całuj go! XD On ma go pocałować D:
    Weny życzę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam nową czytelniczkę! :D
      No i dziękuję za komentarz ^^

      Usuń
  3. Aaa kocham to opowiadanie(co z tego że zaczęłam je czytać dopiero wczoraj ;-;) Niech go pocałuje!W sumie to mogą zrobić trójkąt!! xD
    Życzę duużo weny :>

    OdpowiedzUsuń